czwartek, 27 sierpnia 2015

W blasku zachodu


nadeszła znikąd krawędzią plaży 
patrzyła w morze na zachód słońca 
krzyczały mewy że cud się zdarzy 
stała przede mną na jawie śniąca 

oczy przejrzyste pełne wołania 
urzekające uduchowione 
szklące gorączką oczekiwania 
chore z miłości w dal zapatrzone 

stała w namiętnych tęsknot urodzie 
i przyzywała nie przywołane 
i przyszło słońce lśnieniem po wodzie 
i zachwycone oczarowane 

musnęło ręką i na ramiona 
przez chmur witraże harfą promieni 
spadła dziewczynie chusta czerwona 
płonące frędzle sięgnęły ziemi 

ulotna zwiewna nieziemska prawie 
w purpurze ognia przede mną stała 
sacrum boskości śniące na jawie 
w sprofanowanej świątyni ciała

/margaret, dziewczyna znikąd/

***

Dziś z Jastarni przenosimy się na Hel, zwany początkiem Polski. To wyjątkowe nadmorskie miasteczko położone na cyplu Mierzei Helskiej, jest znanym kurortem turystycznym słynącym z wielu atrakcji. Kojarzy się przede wszystkim z pięknymi, piaszczystymi plażami, portem morskim, latarnią, a także z zabytkowymi kościołami, Muzeum Rybołówstwa Morskiego, wieżą widokową, fokarium, zabytkowymi chatami kaszubskimi i wieloma innymi miejscami, które na pewno warto odwiedzić i poznać.

Z Helu pochodzi Agata, delikatna i śliczna dziewczyna, która postanowiła zachować siebie wraz z jednym z magicznych nadmorskich zachodów słońca w tle na pamiątkowych fotografiach.
Zetknięcie subtelności z siłą kamiennych falochronów zaowocowało kadrami pełnymi tajemnicy i unikatowego światła.











Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza